- autor: Admin, 2009-04-10 12:25
-

Czy Wielka Sobota okaże się również wielka dla „Pilicy”? O tym przekonamy się jutro. „Pilica” w czwartej kolejce zmierzy się z beniaminkiem „Zawiszą” Pajęczno.
Mimo, że „Zawisza” awansowała do IV ligi dopiero w tym sezonie to radzi sobie w niej przyzwoicie. Obecnie z 28 punktami zajmuje 10 miejsce. „Pilica” traci do „Zawiszy” trzy punkty…można by powiedzieć, że są to trzy punkty, które „Pilica” straciła na jesieni właśnie w meczu z „Zawiszą”. Przypomina, że zawodnicy z Pajęczna wygrali na naszym boisku 2:0.
"Zawisza” jest bardzo groźna w meczach u siebie. Mogli się o tym przekonać między innymi drużyny z Galewic oraz Zelowa, które przegrały w „Pajęczynie”, a które mają aspiracje do awansu do III ligi. Atut własnego boiska zdecydowanie przekłada się również na skuteczność zawodników z „Pajęczna”. Z 25 bramek, jakie „Zawisza” strzeliła do tej pory aż 17 zdobyła na własnym boisku. Wynika z tego, iż w spotkaniach u siebie zawodnicy z „Pajęczna” bardziej nastawieni są na ofensywę, co będzie stwarzało szansę dla naszej drużyny w kontratakach. Szczególną uwagę trzeba zwrócić na Tomasza Popiela, który jest najskuteczniejszym zawodnikiem „Zawiszy”.
Trener Ozga ma małe zmartwienie. Najpierw groźnej kontuzji nabawił się Kamil Karwicki. Z powodu kontuzji nie trenuje również Artur Kurzyk. Oprócz wyżej wymienionych na drobne urazy narzekają Rafał Rabenda oraz Rafał Wrótniak. Ten pierwszy prawdopodobnie jutro wystąpi, gorzej ma się sprawa Wrótniaka, który odczuwa ból w pachwinie. Pozostali zawodnicy trenują normalnie i jutro będą do dyspozycji trenera. Miejmy nadzieję, że „Pilica” pójdzie za ciosem i jutro będziemy mogli się cieszyć z wygranej.
Jutro oprócz seniorów swój mecz rozgrywają zawodnicy juniorów z rocznika 1994. O godzinie 11 zagrają w Pabianicach z „Włókniarzem”, który w poprzednim spotkaniu przegrał 1:2 z „Pelikanem” Łowicz.