Wstyd, blamaż, kompromitacja! Po sobotnim meczu jedynie te słowa mogą opisać to co wydarzyło się w meczu z „Czarnymi” Rząśnia.
REKLAMA
Najważniejszym celem w sobotnim meczu było zdobycie trzech punktów. Niestety nie udało się naszej drużynie zdobyć choćby punktu, mimo, że przez całą drugą połowę „Pilica” grała z przewagą jednego zawodnika.
Do momentu zdobycia bramki przez „Pilicę” na boisku nie działo się nic ciekawego. Obie drużyny próbowały konstruować akcje ofensywne, ale większość z nich kończyła się na złapaniu piłki przez bramkarza lub dalekim wybiciem obrońców. W 19 minucie było 1:0 dla „Pilicy”. Bramkę ładnym strzałem z 20 metrów zdobył Arek Cieślik. Chwile później próbowali odpowiedzieć gospodarze, ale strzał głową jednego z zawodników Rząśni minimalnie minął bramkę Michała Dzwonkowskiego. W 35 minucie było już jednak 1:1. Bramkę z rzutu wolnego z odległości ok. 35 metrów zdobył grający dawniej w „Pilicy” Dawidziak Dawid. Chwilę później indywidualna akcją popisał się Marek Woźniak, ale jego strzał obronił bramkarz Rząśni. Od 45 minuty „Pilica” grała z przewagą jednego zawodnika, gdyż sędzia ukarała drugą żółtą kartką, a w konsekwencji czerwoną zawodnika Rząsni. W tym momencie wydawało się, że kwestią czasu jest zdobycie drugiej bramki przez „Pilicę” i wywalczenie kompletu punktów.
Druga połowa rozpoczęła się od ładnego uderzenia Emila Urbańskiego, ale dobrze spisał się bramkarz „Czarnych” i wybił piłkę na rzut różny. W 59 minucie „Czarni” wykonywali rzut z autu na wysokości pola karnego. Wrzucona w pole karne piłka trafiła w rękę Dawida Janowskiego i sędzia odgwizdał jedenastkę. Pewnym wykonawcą okazał się Dawidziak. Po stracie bramki „Pilica” rzuciła się do odrabiania strat, ale nie bardzo miała pomysł jak rozmontować obronę gospodarzy. Trener Ozga próbując coś zmienić w grze „Pilicy” wpuściła na boisko Rafała Rabendę oraz Piotra Bakalarza. Obaj wprowadzeni zawodnicy mieli swoje okazje na strzelenie wyrównującej bramki. Najpierw w 70 min z 15 metrów z woleja strzelał Bakalarz, ale nie trafił w bramkę. Chwile później z tej samej odległości uderzał Rabenda, ale minimalnie przestrzelił. Gospodarze nie ograniczali się tylko do obrony, ale próbowali też kontratakować. Po jednej z kontr w sytuacji sam na sam z Dzwonkowskim znalazł się zawodnik Rząśni, ale Michał w pełni zrehabilitował się za pierwszą bramkę i fenomenalnie obronił strzał zawodnika gospodarzy. W ostatnich minutach swoją okazję miał Rafał Wrótniak, który próbował zmienić tor lotu piłki po strzale Marka Jończyka, ale trafił w bramkarza. W ostatniej minucie „Pilicy” należał się rzut karny po faulu na Jończyku, ale tym razem sędzia nie dopatrzył się przewinienia. Po tej akcji sędzia zakończył spotkanie.
Żal straconej szansy, ale patrząc obiektywnie „Pilica” nie miała żadnego pomysłu na grę. Większość akcji w drugiej połowie kończyło się niecelnymi dośrodkowaniami z wysokości 30 lub 40 metra. W sobotę gramy u siebie z Łaskiem i inny wynik niż zwycięstwo „Pilicy” nie wchodzi w grę. W razie niepowodzenia myślę że każdy zdaje sobie sprawę z sytuacji w jakiej znajdzie się nasz zespół.
REKLAMA
Komentarzy [6]
czytano: [880]
DO
autor: ktosiktam2009-05-05 17:10:38
bo zawodnicy (jeśli ich tak można nazwać) z radomska nie przykładają się do gry to takie wyniki będziemy mieli-powinni z sersem i walką podejść wszyscy wtedy byśmy mieli drużynę na 4-5 miejsce
autor: pepi902009-05-05 23:31:25
Dobra daj już spokój bo tylko pieprzysz wkółko o tym samym... Każdy się przykłada do gry i tyle...
autor: ktosiktam2009-05-06 12:23:16
pepi90 to weźcie się do gry a nie wszystko przegrywacie
A czy widzicie na meczu zeby ktos spacerowal ???Kazdy sie stara !NIektorzy na mecz nie przyjda tylko tu czytaja a pozniej wielce sie wypowiadaja !
autor: pepi902009-05-06 13:51:12
Zgadzam się w 100%
autor: pilica132009-05-12 12:36:33
Dawidziak Ty Ch****!!!! Kto wpadł na pomysł,żeby publikować ten filmik na stronie PILICY??? Są tutaj przecież wypowiadane obraźliwe słowa kierowane do naszego bramkarza...To nie fair!!!:/:/:/
Musisz się zalogować, aby dodawać komentarze.
Buttony
Reklama
Zegar
Najbliższe spotkanie
W najbliższym czasie zespół nie rozgrywa żadnego spotkania.