- autor: Admin, 2009-06-03 07:28
-

„Pilica” po pięciu meczach bez przegranej tym razem musiała uznać wyższość drużyny z Parzęczewa, która zdecydowanie pokonała naszą drużynę 3:0.
W porównaniu do meczu środowego w meczu sobotnim doszło do dwóch zmian w składzie. W ataku obok Marka Jończyka zagrał Rafał Rabenda, natomiast w miejsce pauzującego za nadmiar żółtych kartek Sebastiana Mysłka od pierwszych minut na boisku pojawił się Marek Woźniak.
Początek meczu zdecydowanie należał do naszej drużyny. Już w pierwszej akcji na strzał z dystansu zdecydował się Marek Jończyk, ale bramkarz gospodarzy z drobnymi kłopotami poradził sobie z obroną jego strzału. Chwilę później z rzutu wolnego uderzał Rabenda, ale trafił w dobrze ustawionego golkipera gospodarzy. Goście próbowali kontratakować, ale większość ich akcji w pierwszej połowie kończyło się niecelnymi strzałami. W 30 minucie „Pilica” miała kolejną okazję do objęcia prowadzenia, ale Robert Pyka zamiast uderzać podał do Rabendy, a temu piłkę spod nóg wybili obrońcy.
W drugiej połowie coraz śmielej zaczęli atakować gospodarze. Bardzo dobrze radził sobie na prawej stronie ich pomocnik, z którym nie mogli sobie dać rady ani Michał Szcepański ani Robert Pyka. W 60 minucie goście wykonywali rzut wolny z bocznego sektora boiska w odległości ok. 40 metrów od bramki. W polu karnym najwyżej do piłki wyskoczył napastnik gości i strzałem głową pokonał Michała Dzwonkowskiego. „Pilica” po stracie gola próbowała odrobić straty, ale w ich atakach nie było pomysłu na rozmontowanie obrony przeciwnika. W końcówce spotkania dwie okazje do strzelenia bramki miał Rafał Wrótniak, ale dwukrotnie jego strzały bronił bramkarz gospodarzy. „Pilica” w końcówce ryzykowała atakując coraz większą liczbą graczy. Natomiast gospodarze wyprowadzali groźne kontrataki, które na dodatek okazały się dwukrotnie bardzo skuteczne. Wynik 3:0 nie do końca odzwierciedla przebieg spotkania. Faktem jest jednak to, iż nasza drużyna przegrała zasłużenie. W pierwszej połowie inicjatywa należała do nas, jednak po stracie bramki gra „Pilicy” kompletnie się rozsypała.
Do końca rozgrywek pozostały trzy kolejki. Dwa najbliższe mecze zagramy u siebie z SMS oraz Skierniewicami. Co najmniej 4 punkty w tych dwóch spotkaniach prawdopodobnie zapewnią nam utrzymanie w lidze. Tylko najpierw trzeba te punkty zdobyć…
Drugi z naszych zespołów, który walczy o utrzymanie, ale w lidze wojewódzkiej juniorów niestety przegrał na wyjeździe w Wieluniu 2:1. Przed juniorami z rocznika 1994 jeszcze dwa trudne mecze z SMS oraz ŁKS. Nie popisali się juniorzy z rocznika 1992, którzy ulegli na wyjeździe zespołowi z Lubochni 8:4. Swoje rozgrywki zakończyli juniorzy z rocznika 1996. W swoim ostatnim meczu pokonali 4:1 na własnym boisku zespół Włókniarza Zelów.