- autor: DeJvIt, 2010-08-26 18:58
-

W sobotę 21 sierpnia Pilica Przedbórz zremisowała bezbramkowo na własnym stadionie z Ceramiką Opoczno.
Przedborzanie dość szybko zdołali opanować środek pola i uzyskali wyraźną przewagę. W 20 min. Przemysław Korytkowski nie zdołał dojść do dośrodkowania Dawida Janowskiego. Natomiast już w 26. min nastąpiła najbardziej kontrowersyjna sytuacja tego spotkania. Po podaniu z rzutu wolnego wykonywanego przez Damiana Marciocha, Artur Fira pięknym strzałem głową zdobył bramkę. Sędzia jednak gola nie uznał. Kilka minut później goście stworzyli praktycznie jedyną klarowną sytuację. Po dośrodkowaniu dobrze uderzył głową Grzegorz Piechna, niegdyś król strzelców ekstraklasy, lecz piłka nie trafiła w światło bramki.
W drugiej połowie gospodarze uzyskali jeszcze większą przewagę. Goście mieli problemy z przejściem własnej połowy boiska. W 53. min Korytkowski oddał silny strzał, lecz jeden z obrońców Ceramiki zdołał piłkę wybić z linii bramkowej. Kilka minut później Przemysław Kornacki uderzył w poprzeczkę, a piłka wyszła za boisko. Ponadto strzały z dalszej odległości oddali Janowski i Wyciszkiewicz, lecz piłka nie trafiła w światło bramki, bądź dobrze bronił Łukasik. W końcówce dobrą zmianę dał Rafał Rabenda, który w 68. min zastąpił na boisko Damiana Marciocha. Wykonał piękny strzał z rzutu wolnego, a piłka leciała w światło bramki. Bartłomiej Grala usiłował zmienić lot piłki, która jednak wylądowała obok słupka.
W następnym meczu w sobotę 28 sierpnia o godz. 16.30 Pilica zmierzy się na wyjeździe z Bronią Radom, a już w środę 1 września o godz. 17.00 w 4. kolejce przedborzanie podejmą na własnym stadionie UKS SMS Łódź.